RSS
poniedzia³ek, 28 lutego 2011
* [ w dziesiêæ minut pod s³oñce ? ]

tutaj, to niby jaka orkiestra gra ?
patos egzystencji ? w którym kto¶
smyczkami przeci±ga po skrzypcach
szarpie wiolonczel±, bêbni - jakby
chcia³ cichn±æ gdzie¶ indziej.

dyrygent ? - dyrygent ¿arzy siê jak

wêgielek. zrywa przy starych nutach,
kiedy przez rój d¼wiêków, behemotowe
drgania tocz± siê jak czarcie wymys³y.

dyrygencie - co jeste¶ sam w sobie

rozga³êzieniem gonitw pod s³oñce,
w których psy po¿ar³y tego co ucieka³
albo goni³, w ka¿dej roli ¶mieræ mo¿e
ciê zaskoczyæ - wiesz? - to g³upie
tak udawaæ, ¿e siê gra przez ca³e ¿ycie.

00:43, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 lutego 2011
¶ci¶le tajne k³amstwo

bêdziemy cierpieli razem – bowiem bóg umi³owa³
¶wiat tak , ¿e jeste¶my g³odni i w¶ciekli.
zagryzam wargi. naturalnie
- nie mamy nic do powiedzenia – teraz
wojny toczy siê cicho.
nie mam pomys³u na imiê dla dziecka wroga
i zanim
to imiê wymy¶lê – ju¿ prawdy nie bêdzie.

20:10, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lutego 2011
o³tarzyk

niczym dziecko
przygl±da³em siê, jak muska³a
palcem wysch³± kreskê farby
na ma³ej deseczce z Czêstochowy.

modli³a siê bez u¶miechu i rado¶ci.


czy by³oby lepiej, gdyby drewna rzuconego

na fale - nie pozbawiaæ swobody ruchu?

znakomita impresja - ci±g³o¶æ, co z³orzeczy,

a na koñcu linii - kark albo plac zabaw.

12:06, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 stycznia 2011
[logia ] - prawda jest bezdomna


bywa,
¿e szukasz jej w górze, gdzie noc nad miastem
wype³nia siê saffronem, odbija w ¶cianach
i z byle niczym, sp³ywa poni¿ej korzeni.
dopiero tam jest granatowa.


dalej,
trzeba i¶æ piechot±. powoli, nie trac±c
nic z oczu. kopaæ, kopaæ tam i z powrotem.
ukryta ze zmienn± zapisu, przychodzi od tych,
co widzieli, podejrzewali. bywa w miejscach
do których nikt czêsto nie zagl±da. tymczasem
wydobywasz g³os - stojê i patrzê!


¿al tylu miejsc niezamieszkanych.

14:42, sneiik33
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 grudnia 2010
¶wiadomo¶æ taka a taka


moj± wymówk±, moj± obron±,
moim bastionem jest to, ¿e nie znam prawdy,
wobec tego, nie mogê nic wiêcej powiedzieæ.

A. Zbierska

 

w drodze rzeka siê nie starzeje.
po siódmej katarakcie jest jasne
gdzie sedno stanowi spójno¶æ
ze ¼ród³em prawdy takiej a takiej.
smutne, ¿e jej nie ruszam,
chocia¿ potrafiê boso st±paæ
po ¶niegu. po piasku te¿. ró¿nica
jest ¶lepa. chodzi tylko o ¶wiadomo¶æ:
tak tak, tu by³em i jeszcze bêdê.
w tym zdaniu mnie nie ma.
kto¶ inny mówi, ¿e pogoda
jest taka a taka, s³oñce pali.
tylko woda wci±¿ rozpada i staje
siê na nowo.

13:35, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
poniedzia³ek, 29 listopada 2010
sezon zasypiania (nie)odlotów


na specjalne ¿yczenie jak ptak podniosê g³owê.

dosta³bym za to okruch miêdzy tafl±

bia³± a ciep³± - nie musia³bym widzieæ
to samo co wszyscy,
nie musia³bym robiæ
tego co inni.
u zbiegu szyb, jest szczelina,
dom w dom i droga za ogrodzeniem.  
i kiedy zapieje nowiutki kogut,
bêdê móg³ spaæ - zakrêt schowa mnie
na zawsze.

13:56, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 listopada 2010
kolaps


[...]i jest tak, ¿e s³owo pada w jak±¶ przestrzeñ, zatacza coraz wiêksze
krêgi a¿ w koñcu wraca z tak± nauk±: wa¿ s³owa!

Aleksandra Zbierska



b³±d w znaczeniu mowy, wkrada siê i panoszy.

wierzê, ¿e to on wyznacza mi granice ¶wiata.

wiele lat wcze¶niej, mia³ wielko¶æ

ciemnej dziupli ze snów, w których
zdarza³o siê p³akaæ.

p³acz mo¿na poj±æ. ale to nie jest sen.

b³±d to instynkt, jêzyk wywieszony
z wnêtrza rozkurczonej plamy.

w momencie, kiedy czarna dziura

przetar³a mi oczy, zrozumia³em s³owo,
a raczej ciê¿ar - dzia³a bez wzglêdu
na wiarê w podkowy wisz±ce nad progiem.

12:18, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 listopada 2010
firewall

losujê numer, jak zapa³ki.
wdech, centrum, wydech.

Carrisime
,
ja naprawdê wiem co zrobisz, zanim
to zrobisz. jako pierwszy poruszacz,
podsun±³e¶ mi dziwne ¼ród³o strachu
i nigdy nie przyznasz, ¿e w nim
wymy¶li³e¶ pochy³y pocz±tek.

w koñcu i tak str±ci siê ca³a g³ówka,

chwiejna na ¿a³o¶æ - ale zanim

znieruchomiejê, wybiorê numer na

szybkim dostêpie.blue line - 3,14
oddechu za po³±czenie.  

widzisz
Carrisime,
nie tracê g³owy. sprawdzam tylko,
czy jeste¶ jeszcze po tamtej stronie.

15:25, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 listopada 2010
wszystko co bia³e przesta³o siê dziaæ


nie pytaj ju¿ wiêcej mnie o ni±.
zapomnê jak zapomina siê chustek,
ma³ych no¿yczek i ciemnych okularów,
tych piêtnastu par z tureckim s³oñcem
po samo drzewo.

chcia³bym siê znieczuliæ, zutylizowaæ

misternie i po cichu wymazaæ

- dziêki ci gumko, ¿e potrafiê czytaæ !

miewam wtedy przejrzyste sny
a¿ zbudzi mnie litera za liter±
i da nadziejê, ¿e zostaniesz przymnie
d³ugo.

przejrzysto¶æ

- podskórnie stuka, a mia³a grzaæ.
warstewkami rozdaje blefy.
na czystej kartce, nie jeste¶ inna
ni¿ inni - klasycznie.

11:55, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 pa¼dziernika 2010
pi±ta rano, pó³piêtro na Jab³kowej


Martwi ciê, ¿e nie piszesz?
Niepotrzebnie. To ho³d powietrza po prostu
nie pozwala twym obrazom zostawiæ ciê
w spokoju(...)

Frank O'Hara



narastaj±ce s³oñce ¶ciga³o siê z sapaniem mleczarza.

mijali siê na pó³piêtrze. ¶wiat³o, w±skie i zimne, któremu
uda³o siê przez pasek w oknie poklepaæ starego, nawet
na odleg³o¶æ wyczuwa³o, ¿e mu nie zale¿y kto pierwszy
wniesie dzieñ w butelce.
wiedzia³, ¿e wkurwia i budzi albo odwrotnie. odwrotnie,
ale kolor by³ ten sam, ten sam ho³d powietrza,
porz±dek obrazu i wibracje szumu.
s³ysza³em kiedy nadchodzi³, kiedy nadawa³ d¼wiêki szk³u,
a potem zostawia³ ciszê - gorzk± i nieogolon±.
po drugiej stronie progu sta³ puchar za zdobycie pierwszego
miejsca w ¶ciganiu siê o niepotrzebno¶æ. garb, odciski na
d³oniach i dziennik ¶wiat³a, w którym niezapisane by³o
kto zas³u¿y³ dzi¶ na mleczny dzieñ w (s)pokoju.

14:04, sneiik33
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11